Nazwa: Córka mazowieckich równin czyli Maria Skłodowska-Curie na Mazowszu
Cena: 25.00 PLN
OD AUTORKI
(do drugiego wydania)

Bardzo się cieszę, że do rąk Czytelnika trafia druga edycja tej książki. Córka mazowieckich równin czyli Maria Skłodowska-Curie z Mazowsza, wydana w 2007 roku na 140. rocznicę urodzin jedynej do dziś podwójnej Noblistki, okazała się publikacją potrzebną, poczytną i poszukiwaną. Mimo iż kolportaż nie był zbyt sprawny, to zdołała dotrzeć do szerokiego grona odbiorców, zbierając pozytywne recenzje. Na przykład dr Wojciech A. Wierzewski w „Dzienniku Związkowym” (Chicago, 25-27 kwietnia 2008) pisał:

[…] decyzja, aby powrócić po latach do życia i całej krajowej działalności Marii Skłodowskiej-Curie była krokiem błogosławionym. Bowiem pod bystrym okiem i barwnym piórem Teresy Kaczorowskiej powstała dla dzisiejszych pokoleń prawdziwie pasjonująca książka o kobiecie i Polsce z końca XIX stulecia, którą czyta się łatwo i zajmująco, co przyczynić się może skutecznie do powrotu popularności tej cokolwiek zapomnianej dziś postaci. […]

W drugim ważnym piśmie polonijnym w USA – „Nowym Dzienniku” (Nowy Jork, 25 stycznia 2008) – Zofia Reklewska Braun zauważyła również estetykę edytorską pierwszego wydania:

[…] Starannie, ze smakiem wydana książka w twardej oprawie przyciąga oko po pierwsze starymi fotografiami. Jest ich około setki. Pokryte patyną czasu, ale wyraziste i piękne niosą ze sobą smak i gust odległej epoki. Wcięte w tekst, towarzyszą czytelnikowi niemal na każdej stronie, ułatwiając percepcję […].

Z kolei historyk, Krzysztof Zwoliński, w obszernej recenzji zamieszczonej w „Roczniku Mazowieckim” (Warszawa, tom XXI, 2009), pochwalił Córkę mazowieckich równin… za „zwarty, komunikatywny język”, „bogaty materiał ikonograficzny i dokumentacyjny”. Ponadto pisał:

[…] W recenzowanej książce ukazana została cała złożoność życia bohaterki – jej studia, praca, osiągnięcia naukowe, radości i smutki, więzi rodzinne, jej szczery patriotyzm, zdobywanie zaszczytów i honorów za wybitne osiągnięcia naukowe, niejednokrotnie przeplatające się z ludzką zazdrością. Mimo uznania, uwielbienia i oklasków zawsze towarzyszyło jej poczucie osamotnienia. Była postacią wielką. Swoim talentem, uporem, pracowitością, które przełożyły się na światowej rangi osiągnięcia naukowe, jako kobieta torowała drogę do powszechnej emancypacji. […]

I jeszcze warto zacytować fragment recenzji z „Gazety Polskiej” (Warszawa, 9 kwietnia 2008) Tomasza Szczepańskiego, który w zakończeniu konkluduje:

[…] Wydaje się, że zaakcentowanie polskości Noblistki w kulturze powszechnej jest jednym z tematów dla naszej polityki historycznej. Oczywiście o ile taką w ogóle prowadzimy. Może jej przejawem byłoby przełożenie książki Teresy Kaczorowskiej na francuski i angielski i rozdawanie jej np. wycieczkom zagranicznym odwiedzającym Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie?

Po takim oddźwięku na pierwszą edycję oraz wyczerpaniu jej nakładu, z przyjemnością przygotowałam drugie wydanie. Nieco poprawione i uzupełnione o nowe zdarzenia. Od czasu ukazania się pierwszej edycji został bowiem uratowany od ruiny historyczny dworek w Szczukach, gdzie młoda przyszła Uczona spędziła jakże ważny, trzy i pół letni okres swojego życia (w latach 1886-1889). Była w Szczukach guwernantką, wysyłała z tej wsi do Paryża każdego miesiąca po kilkadziesiąt zarobionych rubli studiującej medycynę siostrze Broni, prowadziła tajne nauczanie wiejskich dzieci, przygotowywała się do wyjazdu na paryską Sorbonę i… nieszczęśliwie się zakochała. Zarząd Stadniny Koni Krasne, do której wciąż – jak niegdyś – należy majątek w Szczukach, wykonał w roku 2008 duży remont historycznego dworku. Obecnie wygląda on już lepiej. Został trwale zabezpieczony przed dalszym popadaniem w ruinę – ma nowy dach, częściowo nową elewację oraz dwie tablice: poświęcone obojgu wielkim uczonym, niegdyś w sobie tutaj zakochanym: prof. Marii Skłodowskiej-Curie oraz prof. Kazimierzowi Żorawskiemu. Jesienią 2010 roku, dwór wraz z całym siedliskiem: parkiem, spichrzem, w sumie półtora hektara ziemi – został wystawiony na sprzedaż. Niestety, do czasu druku książki obiekt nie znalazł ani nabywcy, ani nadal nie doczekał się większego zainteresowania władz lokalnych i państwowych, aby do końca go odrestaurować i urządzić w Szczukach dla wielkiej Polki, Francuzki z paryskiego Panteonu, odkrywczyni Radu i Polonu i jednej z najbardziej fascynujących kobiet świata – chociażby Izbę Pamięci.