Miłośnik beatników i magicznej polskości

Miłośnik beatników i magicznej polskości

Spotkanie z prof. Januszem Zalewskim z Florydy

Miłośnik beatników i magicznej polskości

Na pierwsze w rodzinnym mieście nad Łydynią autorskie spotkanie z Januszem Zalewskim z Florydy, przybyły do Galerii im. B. Biegasa tłumy. Urodzony w Ciechanowie profesor wspominał z nostalgią i humorem, popijając piwo Ciechan, swoje dzieciństwo pełne przygód na ulicy Nadrzecznej, kształcące lata licealne w Krasiniaku, studia i młodość w Warszawie. Choć z zawodu jest elektronikiem to opowiadał też o swoich fascynacjach literackich: beatnikami, Charlesem Bukowskim, poezją polskich Amerykanów.

Na ulicy Nadrzecznej w Ciechanowie najbardziej naszego rodaka z Florydy fascynował kowal podkuwający konie, pracujący po sąsiedzku młyn, magiel który prowadziła jego babka oraz pobliski browar. Interesował się też zwierzętami, kolekcjonował nawet ogony niektórych stworzeń… Pisze o tym ostatnio na łamach „Tygodnika Ilustrowanego” w swoim cyklu „Powroty – ulica Nadrzeczna”.

Po podstawówce – przy ul. Orylskiej w Ciechanowie – Janusz Zalewski ukończył I LO im. Z. Krasińskiego (1967). – Był zdolnym, oczytanym, znającym już wtedy dobrze język angielski uczniem. Choć niepokornym, ale skupionym i niespecjalnie przepadającym za towarzystwem – mówili jego szkolni koledzy, którzy przybyli licznie na spotkanie – w Powiatowym Centrum Kultury i Sztuki im. Marii Konopnickiej w Ciechanowie – z dawnym druhem w czwartek, 5 marca.

Już w Krasiniaku Janusz Zalewski zetknął się z literaturą Beat Generation (beatnikami), dzięki polecanej przez nauczycieli lekturze „Forum”, gdzie znalazł przekłady utworów niektórych beatników. Po liceum studiował na Politechnice Warszawskiej, gdzie otrzymał dyplom inżyniera elektronika (1973) i obronił doktorat z informatyki (1979). Potem pracował w Instytutach Badań Jądrowych: w Warszawie i w Świerku. – W 1989 roku wyemigrowałem z rodziną do USA, gdyż nie widziałem w Polsce szans na rozwój naukowy – przyznał, że zadowolony jest ze swoich osiągnięć w USA, które zatrudniają dziś największe umysły świata.

Za oceanem Zalewski pracował w laboratoriach jądrowych oraz prowadził zajęcia z informatyki (w Teksasie i na Florydzie). Dużo też po Ameryce podróżował, zwłaszcza, że odbywał w różnych regionach tego dużego kraju staże zawodowe (m.in. w Centrum Badań Kosmicznych NASA Ames w Kalifornii, w laboratoriach Amerykańskich Sił Powietrznych w Rome w stanie Nowy Jork). Wszędzie poznawał szlaki, twórczość i charakter swoich ulubionych beatników – Allena Ginsberga, Jacka Kerouaca, Wiliama Burroughsa, Gregory’a Corso i wielu innych buntowników z ruchu kulturowo-literackiego Beat Generation z lat 50 minionego wieku.

Wertował ich dzieła, prowadził badania literackie, przekładał ich utwory na język polski. Swoje tłumaczenia, a także eseje na ich temat, publikował w pismach polonijnych w USA, a także w pismach literackich w Polsce – „Odrze”, „Nowej Okolicy Poetów, „Twórczości”. Osobnym obiektem zainteresowań Zalewskiego jest Charles Bukowski – sławny poeta (po ojcu pochodzenia polskiego), powieściopisarz, scenarzysta filmowy i rysownik, też zaliczany do Beat Generation. Zalewski stał się nawet kolekcjonerem jego dzieł.

Obecnie „urodzony w Ciechanowie florydczanin”, jak siebie nazywa, wykłada informatykę i inżynierię oprogramowania na Florida Gulf Coast University, w Fort Myers. W wolnym czasie wciąż dużo czyta, pisze eseje i tłumaczy na język polski poezję. Poza beatnikami drugą jego pasją jest odkrywanie amerykańskich poetów pochodzenia polskiego. Znajduje ich podczas licznych swoich podróży, poznaje twórczość, przekłada, przybliża też w Polsce.

– Poezja polskich Amerykanów, przeważnie drugiego trzeciego pokolenia, więc tworzących już w języku angielskim, jest niezwykle ciekawa. Nazywam ją polonizmem magicznym lub magiczną polskością. Szkoda, że jest tak mało znana. Poeci ci nie tworzą bowiem żadnych grup literackich, przeważnie nie drukują w dobrych wydawnictwach – opowiadał gość z Florydy Teresie Kaczorowskiej, która prowadziła z nim spotkanie oraz wywiad z nim dla lokalnej telewizji.

Twórczość przedstawicieli Beat Generation i polskich Amerykanów (wśród których nie było beatników, tylko beatniczki) Janusz Zalewski przybliża także na deskach Teatru Polskiego w Warszawie – w „Salonach Poezji” (a potem w Internecie). Już na 8 marca 2015 r. przygotował program „Poetki Beat Generation” – w swoich przekładach i według własnego scenariusza. Wybrane przez Janusza Zalewskiego utwory betaniczek: Diane di Prima, Lenore Kandel, Joanne Kyger, Ruth Weiss, Anne Waldman, a także dwóch poetek polskiego pochodzenia, Janine Pommy Vega i Laury Ulewicz – wykonają aktorzy Teatru Polskiego.

Uczniowie z jego I Liceum Ogólnokształcącego Z. Krasińskiego w Ciechanowie podziękowali Januszowi Zalewskiemu w Galerii im. B. Biegasa PCKiSz koncertem w wykonaniu zespołu Krach Band, w składzie: Klaudia Muszyńska, Ewelina Kordowska, Marcin Stępniewski, Piotr Kudewiecki. Ten licealny, ciekawy zespół prowadzi Robert Widacki.

Teresa Kaczorowska